|
Idzie sobie turysta polanš w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce.
Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco.. Ile mleka dajš te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzš?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiajš tak z piętnacie minut i okazuje się że białe owce nie
różniš się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta
pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 275 MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŚLI CHCESZ GLOSOWAĆ Komentarze (0 wpisów): Brak komentarzy.
|